top of page
Search

Potrafi to powiedzieć… Więc dlaczego tego nie mówi?

4 hours ago
4 min read
„Ona zna to słowo i powtarza je, kiedy ja je mówię, ale sama nigdy go nie używa.”

To zdanie słyszę od rodziców bardzo często.

I może być ono naprawdę zastanawiające.

Jeśli Twoje dziecko potrafi powiedzieć pa-pa, kiedy mówisz: „Powiedz pa-pa!”, to dlaczego nie mówi pa-pa, kiedy ktoś wychodzi?

Odpowiedź jest prosta: umiejętność powtórzenia słowa nie jest tym samym co samodzielne używanie komunikacji.

Znajomość słowa to nie to samo co jego używanie

Kiedy mówimy:

„Powiedz pa-pa.”

a dziecko odpowiada:

„Pa-pa!”

pokazuje nam, że potrafi powtórzyć słowo.

Nie oznacza to jednak, że rozumie:

  • kiedy samo może chcieć powiedzieć pa-pa

  • dlaczego powiedzenie pa-pa jest przydatne

  • że może użyć tego słowa samodzielnie

  • że komunikacja może wpływać na to, co dzieje się wokół niego

  • że może samo rozpocząć interakcję, bez tego, że dorosły mówi mu, co ma powiedzieć

To dorosły dostarczył pomysł, słowa, odpowiedni moment i powód do komunikacji.

Dziecko właściwie wykonało zadanie.

To coś zupełnie innego niż sytuacja, w której dziecko samo zauważa, że ktoś wychodzi, i wybiera słowo pa-pa, ponieważ chce uczestniczyć w tej sytuacji.

„Ale przecież ONA POTRAFI to powiedzieć!”

Tak, i jest to ważna informacja.

Jeśli Twoje dziecko powtarza pa-pa, kiedy je o to prosisz, wiemy, że może mieć możliwość wypowiedzenia tego słowa.

Komunikacja nie polega jednak wyłącznie na tym, czy dziecko potrafi wypowiedzieć konkretne słowo.

Chcemy również wiedzieć:

Czy używa go spontanicznie?

Czy używa go w odpowiedniej sytuacji?

Czy używa go, aby przekazać drugiej osobie coś, co ma dla niego znaczenie?

Czy samo inicjuje komunikację, bez tego, że dorosły mówi mu, co ma powiedzieć?

I właśnie tutaj ważna staje się różnica pomiędzy uleganiem poleceniom a budowaniem relacji i komunikacji.


Dlaczego „Użyj słów” może czasami utrudniać komunikację?

Wyobraź sobie, że próbujesz powiedzieć komuś coś ważnego, ale za każdym razem, kiedy próbujesz, ta osoba mówi:

„Użyj słów.”

Albo:

„Powiedz to poprawnie.”

Albo:

„Powiedz mi, czego chcesz.”

Po pewnym czasie możesz poczuć frustrację, przestać próbować albo po prostu czekać, aż druga osoba powie Ci, co masz powiedzieć.


W przypadku dzieci, które dopiero rozwijają swoje umiejętności komunikacyjne, częste wydawanie poleceń dotyczących komunikacji może działać podobnie.


Zamiast doświadczać komunikacji jako czegoś, czego mogą używać, aby wpływać na swoje otoczenie, dziecko może zacząć postrzegać ją jako coś, co musi wykonać dla dorosłego.

Jest to szczególnie ważne w przypadku dzieci autystycznych, dzieci korzystających z podejścia Gestalt Language Processing, dzieci z opóźnionym rozwojem językowym oraz dzieci, które komunikują się w sposób, który nie zawsze odpowiada oczekiwaniom dotyczącym komunikacji werbalnej.


Relacja i kontakt stawiane jest przed wykonywaniem poleceń

Zamiast ciągle prosić dzieci, aby pokazywały, co potrafią powiedzieć, możemy tworzyć sytuacje, w których mogą doświadczyć, dlaczego komunikacja jest ważna.


Może to oznaczać:

Zamiast:

„Powiedz więcej.”

Spróbuj: Sam/sama zatrzymaj się i poczekaj.

Daj dziecku czas na przetworzenie tego, co się dzieje, i możliwość zdecydowania, czy chce się komunikować.


Zamiast:

„Powiedz samochód.”

Spróbuj: „Samochód! Znalazłeś samochód.”

Modelujesz przydatny język, bez wymagania, aby dziecko go powtórzyło.


Zamiast:

„Użyj słów.”

Spróbuj: „Chcesz jeszcze!”

Pokazujesz dziecku, że rozumiesz jego komunikat i dajesz mu język, który może wykorzystać, kiedy będzie na to gotowe.


Zamiast:

„Czego chcesz?”

Spróbuj: „Hmm… zastanawiam się. Bańki czy piłka?”

Zmniejszasz presję związaną z koniecznością udzielenia odpowiedzi, jednocześnie tworząc naturalną okazję do komunikacji.


Co możemy robić zamiast tego?

Myśl mniej o podpowiadaniu, więcej o nazywaniu.

Myśl mniej o sprawdzaniu, więcej o interakcji.

Myśl mniej „pokaż mi, co potrafisz”, więcej „skomunikujmy się razem”.


Kilka prostych rzeczy, które mogą naprawdę pomóc:

  1. Podążaj za zainteresowaniami dziecka. Jeśli dziecko uwielbia dinozaury, rozmawiaj o dinozaurach. Jeśli obserwuje pralkę, dołącz do niego.

  2. Modeluj język. Mów słowa i zwroty, które są przydatne w danym momencie, bez wymagania, aby dziecko je powtórzyło.

  3. Zatrzymaj się i poczekaj. Czasami najskuteczniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest przestać mówić i dać dziecku przestrzeń na wykonanie własnego ruchu komunikacyjnego.

  4. Akceptuj każdą formę komunikacji. Gesty, dźwięki, mimika, wskazywanie, gesty manualne, AAC, ruchy ciała i słowa mogą być komunikacją.

  5. Twórz prawdziwe powody do komunikowania się. Komunikacja staje się znacząca, kiedy naprawdę coś zmienia. Dzięki niej można dostać więcej baniek, powiedzieć „stop”, podzielić się radością, poprosić o pomoc albo zaprosić kogoś do wspólnej zabawy.

  6. Odpowiadaj na próby komunikacji. Kiedy dziecko coś komunikuje, reaguj tak, jakby jego komunikat naprawdę miał znaczenie.


A co z podpowiadaniem?

Podpowiedzi nie zawsze są czymś złym.

Są sytuacje, w których logopedzi i terapeuci mowy i języka mogą wykorzystywać odpowiednio zaplanowane podpowiedzi jako część terapii.

Najważniejsze pytanie brzmi: co dzieje się po usunięciu podpowiedzi?

Jeśli dziecko komunikuje się tylko wtedy, kiedy dorosły je o to poprosi, warto zastanowić się, jak stopniowo przechodzić w kierunku bardziej spontanicznej i samodzielnej komunikacji.

Ostatecznym celem nie jest:

„Czy potrafi to powiedzieć, kiedy go o to poproszę?”

Chodzi o:

„Czy potrafi wykorzystać komunikację, kiedy jej potrzebuje lub chce coś przekazać?”

Prosty przykład

Wyobraź sobie dziecko, które uwielbia bańki.

Możesz trzymać bańki i powiedzieć:

„Powiedz bańki.”

Dziecko mówi:

„Bańki.”

Dajesz mu bańki.

To może nam pokazać, że dziecko potrafi powtórzyć to słowo.

Ale wyobraź sobie inną sytuację.

Otwierasz bańki, puszczasz kilka, a następnie przestajesz.

Czekasz.

Dziecko wyciąga rękę w kierunku baniek.

Mówisz:

„Jeszcze bańki?”

Dziecko patrzy na Ciebie.

Czekasz.

Wydaje dźwięk, wykonuje gest, używa znaku, AAC albo mówi:

„Jeszcze.”

I natychmiast puszczasz kolejne bańki.

Dziecko właśnie doświadczyło czegoś bardzo ważnego:

„Moja komunikacja coś zmieniła.”

To jest bardzo ważne doświadczenie.

Dziecko nie uczy się po prostu powtarzać słowa jeszcze.

Uczy się dlaczego komunikacja jest przydatna.


Komunikacja nie jest występem

Jako rodzicom i specjalistom łatwo jest skupić się na słowach, które chcielibyśmy, aby dziecko powiedziało.

Powiedz cześć.

Powiedz dziękuję.

Powiedz pa-pa.

Powiedz jeszcze.

Użyj słów.


Ale znacząca komunikacja nie polega na wypowiedzeniu „właściwego” słowa we właściwym momencie tylko dlatego, że dorosły o to poprosił.


Chodzi o relację, autonomię, wspólną uwagę i prawdziwy powód do komunikowania się.

Dlatego następnym razem, kiedy Twoje dziecko nie powie pa-pa, kiedy je o to poprosisz, niekoniecznie musisz prosić ponownie.

Możesz po prostu powiedzieć:

„Pa-pa! Do zobaczenia jutro!”
Pomachaj.
I idź dalej.

Z czasem takie powtarzające się doświadczenia znaczącej komunikacji dają dziecku coś znacznie cenniejszego niż idealnie powtórzone słowo:

poczucie, że jego komunikacja ma znaczenie i może coś zmienić.

I właśnie to chcemy ostatecznie budować.

Nie wykonywanie poleceń. Komunikację.Nie występ. Relację.

 
 
 

Recent Posts

See All
They Can Say It… So Why Don’t They?

“She knows the word and repeats it when I say it, but she never uses the word herself.” These are things I hear from parents all the time. And it can be incredibly confusing. If your child can say bye

 
 
 

Comments


© 2025 Kasia Krempa | Speech and Language Therapist

All rights reserved | Wix

bottom of page